Czy jest coś, co nie jest oczywiste a zależy od niego opłacalność takiej inwestycji, jaką są wiatraki przy domu? Odpowiedź jest wyjątkowo banalna, dlatego ciężko pewnie na nią wpaść. Nie można sobie bezkarnie zwiększać średnicy łopatek wiatraka, gdyż wielkość tej średnicy ograniczona jest do górnej granicy 100m. Dzieje się tak ze względu na konstrukcję wiatraka i nic nie da się z tym zrobić. Dlatego wszystko zależy od kapryśnej natury w osobie własnej. Trzeba się zorientować (czyli de facto po prostu obserwować przez dłuższy czas), czy wiatr w okolicy jest stały i jaka jest jego prędkość. Stałość wiatru jest czynnikiem niezmiernie ważnym, gdyż to właśnie ona decyduje o tym, ile energii wyprodukuje wiatrak w ciągu roku, a co za tym idzie - czy nasza inwestycja stanie się opłacalna. Prędkość wiatru natomiast dobrze, gdy jest większa niż sześć metrów na sekundę. Dlatego ta energia odnawialna na pomorzu sprawdza się najlepiej. Tam, jak wiemy, zapewniona jest odpowiednia siła wiatru oraz jego stałość.
Wiatraki wykorzystuje się również do zasilania pomp. Można zainstalować taką pompę wiatrową w oczyszczalni ścieków. W ten sposób zmniejszymy koszt doprowadzenia do nich drogich sieci energetycznych. Pompy wodne posłużą nam jako narzędzie oszczędzania wody pitnej, która też tania nie jest. Za pomocą pompy dostarczymy sobie potrzebnej wody ze zbiorników gruntowych, wykorzystując niejako w cwany sposób darmowe zapasy, udostępnione nam przez naturę.